Ku przestrodze ludzkości – recenzja powieści „Głód” Grahama Mastertona

Książka Głód Grahama Mastertona po raz pierwszy wydana została w 1981 roku. Niedawno wznowiona została przez wydawnictwo Replika. To jedna z najpopularniejszych powieści katastroficznych tegoż autora.

Ed Hardesty jest właścicielem gigantycznej farmy w Kansas. Niezmierzone połacie pszenicy dotyka tajemnicza zaraza, która rozprzestrzenia się w niesamowitym tempie. Wszelkie próby jej zwalczenia kończą się fiaskiem. Dobrze prosperującej farmie grozi bankructwo.

Podobne problemy występują w całych Stanach Zjednoczonych. Zboża, warzywa, owoce zostają skażone. Najpotężniejszy naród na świecie z dnia na dzień staje przed widmem głodu. Informacyjny chaos oraz chęć przetrwania sprawie że ludzie wyzbywają się ludzkich cech, zastępując je pierwotnymi instynktami przeżycia, najmroczniejszymi żądzami i przemocą.

Powieść Mastertona dzieli się na dwie księgi. Pierwsza, w której autor wprowadza czytelnika w wykreowany świat, w którym pustosząca pola zaraza dopiero się rozpoczyna. Przedstawia poszczególnych bohaterów, ich problemy, rozterki i motywacje. Księga druga natomiast skupia już świat pogrążony w chaosie. Rozpadający się dotychczasowy porządek, pokazuje zachowania społeczeństwa wobec nadchodzącej katastrofy.

Głód to thriller katastroficzny z elementami postapokalipsy, podszyty również sporą dawką rozgrywek politycznych oraz scenami erotycznymi. Wydawałoby się, że mix ciężki do strawienia, jednak muszę przyznać, że powieść czytało mi się całkiem nieźle. Oczywiście należy brać pod uwagę, że książka powstała czterdzieści lat temu (jeszcze w czasach zimnej wojny, co dość wyraźnie odbija się na fabule), w wielu elementach trąci myszką i nie pasuje do obecnych realiów, ale mimo upływu czasu trzyma się całkiem nieźle. Tym bardziej w wojennym czasie, kiedy łańcuch dostaw został zachwiany i już niedługo możemy na własnej skórze odczuć braki niektórych towarów.

Bohaterowie są ciekawie wykreowani i przede wszystkim dość znacznie się od siebie różnią. Ed Hardesty to farmer, który chce uratować dziedzictwo swojej rodziny. Senator Jones to zimny, kalkulujący głównie własny zysk polityk. Della zaś przedstawiona została jako typowa famme fatale, ociekająca seksapilem i pełna tajemnic.

Masterton wprowadza również wątek sekt religijnych, który jednak mimo sporego potencjału, nie został do końca wykorzystany. Mam właśnie wrażenie, że autor zbyt wiele stron poświęcił na ekspozycję nakreślonych w pierwszej części wątków, a zbyt mało na późniejsze wydarzenia. Atak wygłodniałych ludzi na supermarkety, szerząca się przemoc i brutalność. To wszystko się pojawia, jednak dopiero w końcowych fragmentach powieści.

Podsumowując, przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony. Po lekkim rozczarowaniu Suszą, wróciłem do książek Mastertona i tym razem się nie zawiodłem. Głód to solidna powieść katastroficzna, z ciekawie poprowadzoną intrygą i zapadającymi w pamięć bohaterami.

Od lat zainteresowany fantastyką i historią. Z czasem z czytelnika stałem się również twórcą. Pisuję szeroką pojętą fantastykę i horror, a także dzielę się z recenzjami obejrzanych filmów, przeczytanych książek i komiksów.
0
Would love your thoughts, please comment.x