Władca Pierścieni, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Silmarillion… to najpopularniejsze z wielu dzieł Johna Ronalda Reuela Tolkiena.
Człowiek, który stworzył cały alfabet (i to nie jeden), mitologię, świat fantastyczny, zostaje nam bliżej przedstawiony w niezwykłej biografii autorstwa Humphrey’ego Carpentera.
Kim był ten brytyjski pisarz i jak zaczęła się jego podróż?
Na początku przyznam, iż po gatunek, jakim są biografie, sięgam wyjątkowo rzadko. Częściej wybieram powieści. Ponieważ jednak jestem ogromną wielbicielką Śródziemia, postanowiłam poznać lepiej tego, który je wykreował. Martwiłam się, że książka okaże się ciężka i szybko mnie zniechęci do dalszego czytania. Moja obawa odeszła w siną dal już po kilku pierwszych stronach.
Autor zadbał o lekki i zrozumiały język. Nie zasypał nas każdą szczegółową datą, zaznaczając tylko te kluczowe, a zwykle ograniczając ją wyłącznie do roku. Informacje podawane były zwięźle i w ciekawy sposób, przez co lektura wciągnęła mnie bez reszty.
Poznawałam życie pisarza od narodzin w Afryce Południowej, aż po kres jego dni. Czytając o dzieciństwie, dowiedziałam się wielu rzeczy, o stworzonym przez niego świecie. Skąd czerpał inspiracje, dlaczego stwierdził, że wykreuje coś tak, a nie inaczej? Dowiedziałam się, iż w swoich dziełach często nawiązywał do własnych wspomnień. Gdy opowiadał o jakimś wydarzeniu, dajmy na to moment, w którym wraz z bratem zostali nakryci i przegonieni przez pobliskiego młynarza za kradzież pieczarek, miałam przed oczami Merry’ego i Pippina, którzy często znajdowali się w podobnej sytuacji we Władcy Pierścieni. To tylko jeden z wielu przykładów, jak niesamowicie autor potrafił przekuć własne doświadczenia, w stworzenie nieśmiertelnego uniwersum.
Dowiedziałam się o jego w związku z Edith, który wcale nie był tak kolorowy, jak by się mogło wydawać, jednak pokazuje nam, że miłość, jeśli jest prawdziwa, przetrwa wiele.
Zobaczyłam także, jak wielką rolę odgrywała w życiu Ronalda Tolkiena wiara w Boga. Zaszczepiona przez matkę, pozostała z nim na zawsze. Sam twierdził, iż w jego powieściach Wszechmogący zawsze jest obecny, jednak niekoniecznie widoczny. Dostajemy rozdział poświęcony T.C.B.S., czyli stowarzyszeniu poetów, filologów, literatów. To tutaj Tolkien poznał przyjaciół, którzy go inspirowali, wspierali, jak również wygłupiali się z nim. Autor biografii poświęcił cały rozdział relacji J.R.R. Tolkiena z C.S. Lewisem, czyli człowiekiem, który stworzył Opowieści z Narnii. Była to niesamowita przyjaźń. Humphrey Carpenter umieścił wiele listów od Tolkiena, czy też od członków jego rodziny i przyjaciół. W środku znajduje się także kilka fotografii.
Biograf spisał się na medal.
Reaserch, jaki przeprowadził, jest godny podziwu, a sam życiorys, mimo wielu informacji, napisany lekko, jednocześnie wyczerpując temat.
Muszę również wspomnieć o cechach technicznych. To jedna z lepiej zrobionych książek, jaką miałam w dłoniach. Mimo iż stronię od twardych okładek, do tej nie mogę się przyczepić. Strony otwierają się w taki sposób, że zostawiając je same, nie zamkną się. Kartki są nie tylko w pożółkłym kolorze (oczywiście moim zdaniem to zaleta), ale także dobrej jakości. Dosłownie, przerzucając strony przez głowę przeszła mi myśl „Jakie miłe uczucie”. Przeraziła mnie papierowa obwoluta, jednak dało się do niej przyzwyczaić. Ponadto nie ulegała zniszczeniu, czego obawiałam się najbardziej. Książka posiada wstążkę służącą za zakładkę, co jest przydatne dla tak leniwej osoby, jak ja, której po normalne zakładki nie chce się wstać. Wydawnictwu Zysk i S-ka należą się brawa.
Nie ma co się dalej rozpisywać. Wszystko jest w książce. Jeżeli jesteście wielbicielami Śródziemia, powinniście koniecznie zapoznać się z tą biografią. Poznać genezę powstawania dzieł J.R.R. Tolkiena, a także ważne aspekty jego życia. Nie zawsze było kolorowo, nie wszystko jest tak oczywiste, na jakie wygląda… Warto przeczytać o inspiracjach, co autor zapożyczył z innych dzieł literatury, poznać jego bliskich… Może to być wasza podróż przez jego życie. Podróż tam i z powrotem.
Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz do recenzji.
Odpowiedz