Wraz z nadejściem ciepłych dni, przyszła do mnie ogromna chęć przeczytania romansu. W momencie zapoznania się z opisem książki Annabel Monaghan wiedziałam, że takiej historii szukam.
Opowieść o Norze była jej debiutem z gatunku young adult, jednak pisarka ma na swoim koncie pokaźny zbiór kryminałów.
Kiedy mąż zostawia Norę z dwójką dzieci oraz podupadającym domem, kobieta zmienia katastrofę w genialny scenariusz. Jest scenarzystką z zawodu, jednak wszystkie jej wcześniejsze prace były monotematyczne i kończyły się happy endem. Tym razem bohaterowie dostali rozczarowujące, ale życiowe zakończenie. Tak samo, jak koniec związku Nory z Benem.
Kiedy historia zostaje podchwycona przez prestiżowe wytwórnie filmowe, reżyser decyduje się na kręcenie Pawilonu Herbacianego w miejscu, w którym wszystko się wydarzyło. Życie rodziny wywraca się do góry nogami. Całą sytuację komplikuje fakt, że znany aktor grający w filmie jej męża nie ma zamiaru opuszczać rezydencji nawet po zakończoniu zdjęć. Proponuje Norze siedem tysięcy dolarów za każdą noc, którą spędzi w domu – a dokładniej – wspomnianym wcześniej pawiloniku.
Początkowo nieufna i zniechęcona kobieta trzyma dystans przed nowo poznanym mężczyzną, jednak ich rozmowy o wschodzie słońca doprowadzają do bliższej znajomości. Nora przekonała się już wcześniej, że los bywa przewrotny i beztroska miłość szybko dobiega końca. Dochodzi do niej, że najprawdopodobniej niemożliwy jest związek sławnego aktora z nią – pozbawioną życia towarzyskiego matką dwójki dzieci, mieszkającą na uboczu. W końcu scenarzystka i Leo muszą wspólnie stawić czoła problemom, które ich rozdzieliły.
Fabuła książki Annabel Monaghan nie jest szokującą. Nie uważam tego za jej minus – wręcz przeciwnie, myślę, że ta pozycja jest wyjątkowo przyjemna do czytania. Przewidywalna, ale dalej wciągająca – nie każdemu udaje się osiągnąć to połączenie. Nie raz uśmiechnęłam się w trakcie czytania i wzruszyłam z prostoty, jaką emanuje ta historia. Bohaterowie z miejsca przypadli mi do gustu. Szczególnie moje serce skradła Bernadetta, córka Nory.
Styl pisania autorki określiłabym jako niesamowicie płynny i spójny. Akcja ani się nie ciągnęła, ani nie była zbyt szybka. Dzięki temu zabiegowi historia staje się na tyle interesująca, że może stać się pozycją na jeden wieczór. Ze względu na wiek głównych bohaterów i świat, w jakim dzieje się historia, myślę, że książka przypadnie do gustu nieco starszym czytelnikom. Romans wychodzi tutaj na główny plan, pozostawiając mało miejsca dla wątków pobocznych (które – notabene – skupiają się mocniej na problemach osób dorosłych).
Po zapoznaniu się z opowieścią o Norze mam nadzieję, że będę jeszcze miała okazję przeczytać inne utwory Monaghan. Historia pozostawiła mnie z nadzieją na inne, dobre utwory tej pisarki.
Dziękuję wydawnictwu Insignis za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
Odpowiedz