Trzeci tom komiksu z serii Świat Akwilonu, skupiający się na kontynencie Ogonia, zabiera czytelnika w podróż do krainy słynącej z mrocznej magii, zdolnej wskrzeszać zmarłych.
Pod murami największego miasta Kwalundii, Setanki, pojawia się armia nieumarłych Ma’a-kuru. Obrońcy początkowo skutecznie odpierają atak, lecz to tylko chwilowe zwycięstwo – prawdziwe zagrożenie dopiero nadchodzi. Juka’eyo, lokalny władca, musi odkryć, kto stoi za inwazją, i udać się w niebezpieczną wyprawę do krainy pradawnych cmentarzysk i odrodzonego mroku.
W grupie siła…
Olivier Peru po raz kolejny udowadnia, że potrafi snuć zajmującą historię. Sięgając po komiks, nie oczekiwałem wiele – ot, kolejna opowieść o nieumarłych. Okazało się jednak, że bardzo się myliłem. To przede wszystkim historia o poznaniu i wewnętrznej przemianie Juka’eya, postaci trudnej, budzącej nieufność, strach i niechęć. Tym razem jednak wodzowi przychodzi działać ramię w ramię z innymi klanami, co wymagało od niego nie lada wysiłku, by przekonać ich do wspólnej walki.
W trzeciej części Ma’a-kuru każda scena ma znaczenie i prowadzi do finału, który pozwala lepiej zrozumieć motywacje głównego bohatera. Narracja wciąga, a autorzy świetnie łączą tajemnicę i mrok z dramatem jednostki i dynamiką wydarzeń.
Ilustracje
Seria Ziemie Ogonia utrzymuje wysoki poziom wizualny. Dbałość o detale, intensywne kolory i umiejętne oddanie atmosfery sprawiają, że świat pełen nieumarłych staje się niezwykle sugestywny. Rysunki Bertranda Benoita w połączeniu z kolorami Zaro tworzą spójny i pełen życia obraz, który doskonale podkreśla ciężki klimat opowieści.
Podsumowanie
Świat Akwilonu: Ziemie Ogonia. Tom 3. Ma’a-kuru to solidna propozycja dla fanów fantastyki. Historia wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać aż do samego końca. Niemniej jednak to opowieść, która broni się klimatem, dynamiczną akcją i głębią głównego bohatera. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.







Odpowiedz