Walka z nihilami wciąż trwa. Rywale stają się sojusznikami, a każdy z bohaterów przechodzi własną, wewnętrzną bitwę.
Czy uda im się osiągnąć cel?
Co z Bezimiennymi?
W poprzednim tomie Keeve Trennis odnajduje swojego mistrza Skeera, ale on już nie jest taki sam. Trandoshianin całą swoją energię poświęca na ochronę tajemniczej dziewczynki. Dziecko chcą porwać nihilowie i wykorzystać w okrutnych eksperymentach. Jedi zmuszeni są współpracować z Lourną Dee, byłą jeźdźczynią nawałnicy.
Keeve Trennis to odważna Jedi i główna dowodząca misją. Znajdując swojego mistrza, który uznany był za zaginionego, trochę się pogubiła. Pragnie za wszelką cenę zniszczyć nihilów. Przez pewien czas trochę drażniła mnie jej porywczość, jednak po tym, co przeszła, to i tak nieźle się trzyma.
Terec i Ceret to bliźniacy połączeni mocą. Ciekawym aspektem w ich przypadku jest to, że potrafią działać jak jeden umysł. Problem pojawia się, gdy ktoś chce być zależny tylko i wyłącznie od siebie. Nie ma tu motywu złego i dobrego brata, jednak widać różnicę między nimi w podejściu do życia.
Lourna Dee, absolutna gwiazda tego tomu. Przechodzi przemianę. Z agresywnej, okrutnej przeobraża się nie tyle w bohaterkę, co po prostu w czującą istotę. Nie była zła bez powodu. Chodziło o przetrwanie. Ciekawie obejrzeć ją w bardziej przyjaznym wydaniu. Uważam jednak, że jej przemiana nastąpiła trochę za szybko.
Pojawia się także bohater, którego możemy poznać w komiksach dotyczących II fazy Wielkiej Republiki, Tey Sirrec. Pokazane są zaskakujące fakty z przeszłości jego i jednego z Jedi.
Cavan Scott to świetny scenarzysta. Autor między innymi książki Burza Nadciąga. Ścigani to ciekawa historia, jednak nie powala jakoś mocno. Mimo to wprowadza w coś, co zapewne będzie mocniejszą akcją.
Polecam zapoznać się z tym tomem i pozostałymi komiksami z Wielkiej Republiki.
Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.





Odpowiedz