Narodziny nowej potęgi – recenzja komiksu “Świat Akwilonu. Elfy. Alyana. Tom 18”

fot: Wydawnictwo Egmont

Osiemnasty tom serii Elfy, będącej częścią rozległego uniwersum Świata Akwilonu, przynosi wyraźne przesunięcie akcentów narracyjnych i wprowadza coś świeżego. 

Akcja tomu rozpoczyna się po zakończeniu wyniszczającej wojny z ghulami, która przez kilka wcześniejszych części kształtowała losy Świata Akwilonu. Białe Elfy wracają na swój archipelag, lecz zamiast upragnionego spokoju pojawia się nowe zagrożenie – tym razem znacznie subtelniejsze, ale potencjalnie o wiele groźniejsze. Na świat przychodzi Alyana, córka potężnej czarodziejki-wojowniczki Tenashepy. Już od pierwszych chwil życia staje się ona obiektem niepokoju i zainteresowania, ponieważ posiada niezwykłą, niemal pierwotną moc. Jej istnienie wiąże się z tajemnicą sięgającą początków dziejów uniwersum, tajemnicą zapomnianą nawet przez same elfy.

Odświeżenie formuły serii

Bardzo się cieszę, że w końcu dostaliśmy coś innego. Nie jest to opowieść o danym bohaterze i jego drodze, a o kimś, kto dopiero przyszedł na świat, a już stanowi epicentrum konfliktu. Narracja nie opiera się na jej dorastaniu, lecz na odkrywaniu znaczenia jej istnienia. Wszyscy, w tym ona sama, próbują zrozumieć jej moc oraz to, skąd się wzięła.

Tytułowa postać od początku wzbudza strach, ponieważ jej nadejście zapowiada coś, czego nie będzie łatwo kontrolować. Patrząc na inne części z Elfami, byli oni zazwyczaj przedstawiani jako rasa mądrych i długowiecznych istot, które umieją nad wszystkim zapanować. Nie tym razem – teraz są bezradni wobec czegoś, co przekracza ich wiedzę. To coś niesamowitego. Czułem w końcu powiew świeżości i dostałem historię, którą naprawdę chcę śledzić. Przyznam szczerze, że choć wojna z ghulami była bardzo spektakularna i ciekawa, tak po jakimś czasie zaczynała mnie już nudzić swoją schematycznością. Tutaj póki co zapowiada się coś zupełnie innego.

Monumentalna warstwa graficzna

W komiksie Elfy. Alyana. Tom 18 warstwa graficzna stoi na bardzo wysokim poziomie i doskonale wpisuje się w estetykę serii. Realistyczna i bardzo szczegółowa kreska świetnie oddaje monumentalność świata oraz potęgę Alyany.

Chcę więcej… 

Z niecierpliwością czekam na kolejne historie związane z tytułową bohaterką, bo jak wiele wskazuje, jej działania mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla całego uniwersum. Jest to jedna z najlepszych historii z uniwersum Akwilonu i z ekscytacją wypatruję ciągu dalszego.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzeplarz do recenzji.

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x