Krwawy księżyc – recenzja komiksu „Moon Knight. Tom 3”.

To kolejna i prawdopodobnie ostatnia część opowieści o Moon Knightcie. Jaki finał czeka nas po tych burzliwych przygodach?

Warto przeczytać tę serię?

Z czym mierzy się bohater?

Od jakiegoś czasu Moon Knight i jego Misja Midnight są atakowane przez prawie nieznanych sprawców. Okazuje się, że to Czarne Widmo chce dopaść Marca Spectora. Tajemniczy człowiek wysługuje się złoczyńcami takimi jak 8-Ball czy Zodiak. Kto tak naprawdę skrywa się pod maską?

Marc Spector, jako obdarzony mocą boga księżyca, chroni nocnych podróżnych. Nie chce zabijać, ale czasem nie ma wyboru. Ludzie bywają okropni. Główny bohater dźwiga na swoich barkach ogromny ciężar. Obwinia się za każdą śmierć. Nie lubi przelewać krwi, choć to cała jego przeszłość. Robi wszystko, by ratować tych, co potrzebują pomocy. Nie boi się śmierci. Zawsze może liczyć na wsparcie podstępnego Jake’a i spokojnego Stevena. To niezwykle złożona postać, która działa w dobrym celu, lecz nie lubi sposobów, jakich używa. A może wręcz przeciwnie? I to go tak dobija.

W komiksie trwa ciągła walka. Moon Knight nie ma chwili wytchnienia. Pomaga mu Hunter’s Moon, Tigra, Reese i Żołnierz. Nie jest sam, choć wróg okazuje się liczniejszy. Uważam, że to dobre zakończenie jego historii. Dziedzictwo Misji Midnight nie przepadło i trwa.

Dodana jest również pojedyncza historia, w której ponownie widzimy, jak szlachetny jest Moon Knight, a jednocześnie jakim jest szaleńcem. Udaje się do krainy umarłych po to, by uratować przypadkowe dziecko. Spotyka tam ukochaną Laylę, a raczej Szkarłatnego Skarabeusza. Jego cierpienie trwa. Stawanie twarzą w twarz z przeszłością i walka z samą śmiercią potrafi być wykańczająca.

Chyba wolałam poprzednie części tej serii. W tej przeważała walka i miałam wrażenie, że czegoś brakuje. Zdążyłam załapać, że Mark nie lubi rozlewu krwi, jaki zawsze za sobą zostawia. Nie był to zły tom, jednak mocno mi się dłużył.

Uważam jednak, że seria Moon Knight jest godna uwagi i niezwykle wciągająca. Główny bohater, który ma problemy natury psychicznej to świetne zagranie.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Interesuję się sztuką, fantastyką i science-fiction. Lubię czytać książki i grać w gry planszowe, jak i komputerowe. Uwielbiam komiksy, zwłaszcza z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zajmuję się rysunkiem, malarstwem i oglądaniem błyskotek na sklepowych wystawach. Jestem uzależniona od herbaty i muzyki.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x