Pojawiło się ostatnie opowiadanie w formie komiksu, z tomu Wiedźmin: Ostatnie życzenie Andrzeja Sapkowskiego. Czy czeka nas coś więcej?
Jak wizualnie wypada komiks?
Czy warto mieć go w swojej kolekcji?
Dla tych, co czytali książki Andrzeja Sapkowskiego, fabuła tej opowieści nie będzie zaskoczeniem. Jest dokładnie taka sama jak w opowiadaniu o tym samym tytule. Jaskier znajduje magicznie zapieczętowaną butelkę, której nikt normalny by nie otworzył, co bard oczywiście zrobił. Uwalniając potężną istotę, znalazł się w ogromnym niebezpieczeństwie, a jego życie zawisło na włosku. Geralt z Rivii postanowił zrobić wszystko, by ocalić przyjaciela i zwrócił się do czarodziejki o niezbyt dobrej opinii, Yennefer z Vengerbergu. Tak rozpoczęła się seria kłopotów wiedźmina i całego miasteczka.
Yennefer to ciekawa postać, choć trzeba przyznać, iż jest wredną jędzą. Jej charakter to bomba i nigdy nie wiesz, kiedy wybuchnie. Zawsze zdobywa to, co chce, jednak nie przejmuje się konsekwencjami.
Geralt w tym opowiadaniu pokazał, że próby wiedźmińskie nie wymazały z niego człowieczeństwa. Szczerze i z przejęciem martwił się o przyjaciela, robiąc wszystko, by przeżył.
A Jaskier? On jest idealny.
Ilustracje są fantastyczne. Twarze bohaterów, zwłaszcza Yennefer, rysowane w charakterystyczny sposób, swoją estetyką cieszą oko. Choć rysunki nie są wymuskane, aż do realizmu, to lekko surowa kreska idealnie pasuje do ciężkiego klimatu Wiedźmina.
Za scenariusz na podstawie opowiadania Andrzeja Sapkowskiego odpowiada Marcin Zwierzchowski, a rysunki stworzył Guillermo Fajardo.
Ostatnie życzenie zamyka serię komiksów na podstawie opowiadań z tomu o tym samym tytule. Warto jednak wspomnieć, że w tym roku pojawi się wydanie zbiorcze, w którym dodatkowo zawarty zostanie Głos rozsądku.
Komiks nie wprowadza nic nowego, niż to, co znamy z oryginału. Uważam jednak, że prawdziwi wielbiciele serii Wiedźmin, powinni zastanowić się, czy nie chcą mieć na półkach tych opowiadań w graficznej formie.
Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.






Odpowiedz