czwartek, 18 sierpnia, 2022
Strona głównaInneDo trzech... nie! Do sześciu razy sztuka! – „SIX: The Musical”

Do trzech… nie! Do sześciu razy sztuka! – „SIX: The Musical”

Już jakiś czas temu trafiłam w internecie na piosenkę Don’t lose ur head, która od razu przypadła mi do gustu. Zaczęłam szukać czegoś więcej i od razu znalazłam nagranie prosto ze spektaklu. Błyszczące stroje i imprezowa muzyka sprawiły, że zaliczyłam najciekawszą lekcję historii w moim życiu.

 

Kojarzycie Henryka VIII? Król Anglii. Założył kościół anglikański, oddzielając się od katolickiego, bo nie mógł dogadać się z papieżem. Odgrywa on w dziejach ważną rolę, ale czy wiecie, że był żonaty aż sześć razy?! Musical przybliża nam historie każdej królowej.


Katarzyna Aragońska. Dlaczego już jej nie chce? Przecież to kochająca i lojalna żona. Czekała na wyjaśnienia, ale się nie doczekała. Postanowiła więc, że szanowny władca nie dostanie rozwodu. Zamiast dać jej odpowiedź, prościej było wysłać ją do klasztoru i założyć własny kościół. Na własnych zasadach. Oczywiście łatwo się domyślić, iż po takim obrocie spraw przerwanie więzi małżeńskich to kwestia czasu.

A powodem tego wszystkiego była oczywiście kochanka. Anna Boleyn. Kontrowersja to jej drugie imię. Oj, dała się Heniowi we znaki po ślubie. Miała niezwykle wybuchowy charakter. Nielubiana z tego powodu przez dwór Anna, po tym, jak doprowadziła do skandalu poprzez odłączenie od kościoła, zaczęła grozić śmiercią Katarzynie i jej dziecku. Co za kobieta! Na języku dokładnie to samo, co w głowie. Pewnie dlatego ją straciła. Dosłownie.

Ale pozbycie się Anny miało zrobić miejsce nowej miłości króla. Jane Seymour. Prawdę mówiąc, była to chyba jedyna szczerze przez niego kochana żona. Dała mu syna, ale niestety zmarła po porodzie. Biedak opłakiwał ją aż przez trzy miesiące. Potem się ogarnął i stwierdził, że musi mieć kolejną małżonkę.

O tym, że Henryk VIII szuka swojej królowej, dowiedziała się Anna z Kleve. Niezbyt urodziwa niewiasta. Jednak Hans Holbein, który był malarzem, zatuszował niedoskonałości. Prawie jak filtry na Snapie, czyż nie? Jak łatwo się domyślić, król zauważył, że Anna nie wygląda jak na portrecie. Słabo byłoby się wycofać z małżeństwa, więc ją poślubił. Nie był to długi związek. Jako iż nie został on skonsumowany, można było go unieważnić. Kobieta nie walczyła tutaj jak Aragońska, bo bała się, że skończy jak Boleyn. Mimo wszystko Henryk dał jej na własność pałac, została honorowym członkiem rodziny królewskiej i nie musiała zajmować się niezbyt urodziwym królem z ciężkim charakterem. W sumie nie tak źle, prawda?

Gdy na dworze pojawiła się Katarzyna Howard, zaczęła się zabawa. Wiecie, że pierwszego faceta „zaliczyła” w wieku 13 lat? Inne czasy, sami rozumiecie. Dziewczę niezwykle pociągające, ale i naiwne. Jak wielu samcom, także królowi wpadła w oko. Pobrali się, a czy jej to odpowiadało? Z jednej strony była królową. Z drugiej zaś, żoną Henryka. Nawiązała bliską przyjaźń… tak, to oczywiście była przyjaźń, z przyjacielem swojego męża, Thomasem. Jednak gdy władca się o wszystkim dowiedział, ukrócił jej wybryki. Toporem.

Że też jemu się to nie znudziło! Katarzyna Parr, czy tego chciała, czy nie, to następczyni Howard. Kobieta z głową na karku. Gdy król wyjechał, ona przejęła obowiązki. Bizneswoman tamtych czasów. Rządziła rozsądnie, zajmowała się finansami, inspirowała ludzi, a nawet przeżyła swojego męża! Tak. Henryk dokonał żywota, a Parr nie dość, że zachowała głowę, to jeszcze nie została rozwódką.

Historie sześciu żon Henryka VIII w formie musicalu postanowili przedstawić Lucy Moss i Toby Marlow. Całe show okraszone jest świetnymi piosenkami. Jedne imprezowe, inne natomiast stonowane. Wpadają w ucho i nie chcą wypaść, a do tego te szalone choreografie!

Stroje królowych? Coś pięknego. Dużo błysku, brokatu i świecidełek, ale zero kiczu. Kostiumy to połączenie renesansu ze współczesnością, co uważam za kreatywne i ciekawe rozwiązanie.
Scenografia jest idealnie dobrana, przez co nie odwraca uwagi od bohaterek.
Mimo iż zaprezentowano niezbyt wesoły los kobiet Henryka, to wszystko jest pełne humoru i ironii.
Dziewczyny grają znakomicie i świetnie wpisują się w swoje role.
A wszystko się zaczęło od pytania, która miała najgorzej.
Przedstawienie jest wystawiane na zagranicznej scenie, choć możliwe, że niedługo i w Polsce usłyszymy muzyczną lekcję historii.

Trailer by WhatsOnStage:

 

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

POPULARNE

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x