Wydawnictwo Replika wypuszcza kolejną książkę Grahama Mastertona. Trauma nie jest jak inne powieści. Warto po nią sięgnąć?
Z czym musi mierzyć się główna bohaterka?
Dlaczego ten tytuł ma tak mieszane recenzje?
Bonnie Winter to właścicielka firmy sprzątającej po zwłokach. Wielu ludzi z jej otoczenia zastanawia się, jak kobieta daje radę pracować na miejscach ludzkich tragedii, wśród robactwa, odoru i pozostałości po ciałach. Do takich osób zalicza się jej mąż, który niedawno stracił pracę. Bonnie jest również matką nastoletniego Raya. Główna bohaterka mierzy się z wieloma trudnościami życia. Praca pozwala jej na realizację samej siebie. Sprzątając miejsca straszliwych zbrodni, kobieta znajduje interesujące larwy motyli, których nie powinno tam być. Jak Bonnie sobie poradzi z problemami i czy odkryje, co łączy morderstwa bez motywów?
Bonnie to pokrzywdzona przez życie kobieta. Nie czuje się zrozumiana przez kogokolwiek, nawet przez własną matkę. Na jej głowie jest utrzymanie rodziny, gdyż ulubionym zajęciem męża jest picie, oglądanie telewizji i narzekanie, że nie ma pracy dla ludzi z jego doświadczeniem. Ponadto sceny zazdrości, jakie jej robi, są wręcz odrzucające. Kobieta chce tylko trochę ciepła, wsparcia i zrozumienia. Lubi swoją pracę, gdyż czuje się potrzebna i spełniona. Oprócz sprzątania jest czymś w rodzaju konsultantki w firmie kosmetycznej. Dobrze sprawdza się w swoim fachu. Przyciąga również wielu adoratorów, jednak nie jest typem zdradzającej żony. Czy mimo to zasługuje na miłość? Jej postać bardzo mi się spodobała. Po pewnym czasie spodziewałam się zakończenia, ale Masterton napisał je w nieoczywisty sposób. Mąż Duke został przedstawiony w taki sposób, że nie da się go lubić. Rasista, który jest obrażony o to, że nic mu nie wychodzi, mimo że nic nie robi, by to zmienić.
Wątek paranormalny również się tu przewija, jednak nie wychodzi na pierwszy plan.
Sama książka często jest reklamowana jako horror, ale ja bym tak tego nie określiła. Elementów horroru raczej tu nie ma. Nie oznacza to, że pozycja ta jest nudna, lub monotonna. Wręcz przeciwnie. Po niesmaku, jaki pozostał po Demonie Puszczy, Trauma przywróciła mi wiarę w autora. Fabuła rozwijała się stopniowo, ale nie przeciągała na siłę, trzymała w delikatnym napięciu, a przede wszystkim wciągała tak, że musiałam natychmiast wiedzieć, co będzie dalej. Objętość książki jest idealna, a wielkość liter sprawia, że tekst pochłania się przyjemniej. Jestem zadowolona z zakończenia, chociaż wiem, że niewielu przypadło ono do gustu. Historia otrzymuje odpowiednie moim zdaniem zamknięcie.
Rozdziały są krótkie, niektóre służą bardziej jako dodatek, niż ważna informacja i uważam to za ciekawy zabieg.
Co więcej, autor poświęcił dużo czasu na reaserch i rozmawiał z osobami zajmującymi się tym, co Bonnie. Z powieści można zatem wynieść wiedzę, na temat tego, z czym wiąże się taka praca i co towarzyszy pracownikom sprzątającym po zwłokach.
Samo wydanie jest bardzo ładne. Barwione brzegi, piękna wyklejka w środku i niecodzienna kolorystyka. Uwielbiam te książki układać grzbietem do tyłu, żeby było widać farbowane kartki.
Jeśli szukacie horroru, to tutaj go nie znajdziecie. Uważam jednak, że to książka wartościowa, gdyż przekazuje wiedzę na temat prawdziwego sprzątania miejsc zbrodni. Fabuła jest ciekawa i wciągająca, a główna bohaterka to nie kolejna, przezroczysta postać bez charakteru.
Dziękuję Wydawnictwu Replika za egzemplarz do recenzji.






Odpowiedz