W podróż… – recenzja komiksu „Pies Wiskerwillów i inne historie z roku 1960”

Carl Barks jest niezwykłym artystą, który zasługuje (w mojej opinii) na wyróżnienie. Mało kto potrafi stworzyć ponadczasowe dzieła. 

Wydawnictwo Egmont nie zwalnia tempa i wydaje kolejny komiks ze świata Kaczogrodu, tym razem zdradzający nieco więcej o Sknerusie. Już na samym początku dostajemy dwustronicową notatkę poświęconą najbogatszemu kaczorowi na świecie. Jest to dość ciekawe wprowadzenie, z którego możemy dowiedzieć się między innymi, jaki był zamysł autora i dlaczego zdecydował się wprowadzić tę postać do swoich historii. Natomiast w rozdziale zatytułowanym Pies Wiskerwillów, poznajemy przeszłość Sknerusa, w tym jego szkockie korzenie – o których zapomniano w późniejszych wydaniach. Wielka szkoda. 

Komiks poza pomniejszymi, dzieli się na trzy główne historie: w Pustynnej rurze, kaczory udają się na Saharę, a w Tajemniczym ładunku płyną po złoto do Afryki, natomiast w Wyspie na niebie przemierzają Układ Słoneczny, lecąc do pasa planetoid. Ten ostatni rozdział zaskoczył mnie najbardziej. Dodatkowo, pod koniec pojawił się obraz zatytułowany Astronomiczny dylemat z 1989 roku – przepiękny! A sama opowieść bawi swoją nieszablonowością. 

Fani, którzy uwielbiają Diodaka będą zachwyceni. Chyba jest to jedyny tom, gdzie historii z jego udziałem jest najwięcej. Niekiedy dość zabawne, szczególnie: Barwy wojenne, Co za Łoś czy Wiejski Kowal. Bohater nie raz zaskoczył mnie swoją pomysłowością do tworzenia wynalazków – niekonieczne udanych. 

Pies Wiskerwillów i inne historie z roku 1960 to zbiór historii obrazkowych, który oferuje czytelnikowi wszystko, czego mógłby tylko chcieć: humor, niezapomniane przygody, a także niekiedy przepiękne przesłania. Cenię serię Kaczogród za fabułę, która jest przede wszystkim prosta, ale z morałem. Jak wielokrotnie wspominałem w poprzednich recenzjach, wszystkie części można czytać niezależnie od wieku – za każdym razem jest to tak samo niesamowite doznanie. 

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Poprzednie wydania:

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Would love your thoughts, please comment.x