Sekrety… – recenzja książki “Król Szmaciarzy”

Cassandra Clare to autorka kojarzona głównie z ogromnym uniwersum Nocnych Łowców. Jednak jej najnowsza seria, zapoczątkowana przez Strażnika Miecza, to zapowiedź czegoś znacznie bardziej ambitnego – dojrzałego fantasy, w którym polityka i kłamstwa grają pierwsze skrzypce.

Castellane w ogniu chaosu

Po krwawej masakrze, która zakończyła poprzedni tom, dwór królewski przypomina oblężoną twierdzę. Dwór królewski opłakuje śmierć młodej księżniczki, a stabilność dynastii Aurelian wisi na włosku. W tym chaosie Kel, Strażnik Miecza, musi zanurzyć się głęboko w przestępczy półświat, współpracując z ludźmi Króla Szmaciarzy – Merrenem, Jin-Anem i Jerrodem. Jego śledztwo w sprawie sabotażu korony staje się wyścigiem z czasem, w którym stawką jest przetrwanie królestwa.

Na tle tych wydarzeń obserwujemy księcia Conora, który przechodzi ogromną przemianę. Znany dotychczas z beztroskiego stylu życia, teraz trzeźwieje pod ciężarem nowych oczekiwań. Clare po mistrzowsku pokazuje jego walkę z nową rolą Conora, który musi stać się bezwzględny, by chronić swoje dziedzictwo, nawet jeśli oznacza to odpychanie jedynych osób, którym dotąd w pełni ufał.

Lin: Między boskością a oszustwem

Równolegle śledzimy losy Lin, której wątek nabiera w tym tomie niesamowitego tempa. Ogłoszenie się przez nią Odrodzoną Boginią było aktem desperacji, który postawił ją w ekstremalnie trudnej sytuacji. Teraz musi udowodnić swoją moc przed przywódcą ludu Ashoka, wiedząc, że każde potknięcie grozi wygnaniem i klęską jej narodu. Autorka sprawnie buduje napięcie wokół tego „ryzykownego oszustwa”. Lin balansuje na cienkiej granicy między nauką a zakazaną magią, między lojalnością wobec swoich korzeni a koniecznym kłamstwem.

Rozdarta więź braterska

To, co w tej części uderza najbardziej, to bolesny dystans, jaki wytwarza się między Kelem a Conorem. Więź, która w pierwszym tomie wydawała się nierozerwalna, teraz zostaje wystawiona na próbę przez sekrety. Kel, chcąc chronić Conora, musi go okłamywać, co prowadzi do narastającego wyobcowania. To „pękanie” braterskiej miłości jest wręcz fizycznie odczuwalne dla czytelnika i prowadzi do finału, który jest prawdziwym emocjonalnym ciosem.

Magia i polityka

Clare genialnie rozwija system magiczny. Dowiadujemy się więcej o kamieniach źródłowych i tajemniczej chorobie króla, która okazuje się ściśle powiązana z mroczną przeszłością królestwa i sąsiednim Malgasi. Tytułowy Król Szmaciarzy jest tu postacią magnetyczną nie jest zwykłym złoczyńcą, lecz centrum grawitacyjnym, które przyciąga wszystkich bohaterów, manipulując nimi niczym pionkami na szachownicy.

Podsumowanie

Król Szmaciarzy to powieść o znacznie szybszym tempie niż tom pierwszy. Nie ma tu miejsca na przestoje; każda scena służy albo rozwojowi skomplikowanej polityki, albo pogłębieniu relacji (w tym rodzącego się, trudnego uczucia między Lin a Conorem). To książka o klasowych podziałach, lojalności, która staje się więzieniem, i prawdzie, która może zniszczyć wszystko.

Finałowa ćwiartka książki to jazda bez trzymanki, która kończy się wstrząsającym, choć dającym nadzieję zawieszeniem akcji. Cassandra Clare udowodniła, że jest w szczytowej formie, serwując nam opowieść, od której nie sposób się oderwać. Jeśli szukacie fantasy, w którym bohaterowie krwawią, kochają i upadają w sposób boleśnie ludzki Król Szmaciarzy jest pozycją obowiązkową.

Dziękuje Wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz do recenzji.

Recenzja 1. tomu: Za przygodę! – Recenzja książki „Strażnik Miecza”

Jestem miłośnikiem fantastyki oraz świata Pokemonów i uniwersum Marvela. W wolnych chwilach lubię oglądać mało znane produkcje, o których nikt nie słyszał.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x