Finał – „Star Wars. Darth Vader: Widma”.

Nadszedł czas na finał serii o wielkim Darth Vaderze. Mogliśmy dotychczas oglądać jego przygody przez 10 tomów. Wejrzeć w głąb pozostałości po Anakinie Skywalkerze.

Czy Vader osiągnie swój cel?

Po której stronie stanie Luke?

Darth Vader zbliża się coraz bardziej do celu, jakim jest obalenie Imperatora. Jednak zasada dwóch mówi jasno, jest tylko mistrz i uczeń. W tym przypadku to Palpatine i Lord Vader. Nie wykluczono, iż ten drugi może zostać zastąpiony, przez młodego Skywalkera. Pewnego siebie sitha dzieli tylko krok od zniszczenia swojego nauczyciela. Ten jednak nie daje żadnych oznak niepokoju. Okazuje się, że lojalność to pojęcie względne, a granie na dwa fronty jest obowiązkiem. Kto oglądał oryginalną trylogię (czyli zapewne każdy fan Gwiezdnych Wojen) wie, że wszelkie próby obalenia Imperatora przez jego ucznia, zakończyły się fiaskiem.

W tym dość chaotycznym tomie możemy zobaczyć jeszcze więcej nienawiści, jaka się zrodziła w Vaderze. Mimo to, jego upadek pokazał nam tylko potęgę Palpatine’a. Cała droga, jaką przeszedł główny bohater, okazała się porażką, a sam Vader skulił się posłusznie pod władzą swego mistrza. Jednak zagłębiając się bardziej, ocalił Luke’a. Być może do własnych celów lub dlatego, że to jego syn… W każdym razie widać, że postać sitha jest niezwykle złożona. Nie boi się zabijać za bzdury, ale z jakiegoś powodu oszczędził chłopca, Sabe, a nawet dawnych znajomych z Tatooine. Może Padme miała rację i nadal skrywa się w nim dobro.

Imperator Palpatine to podstępny intrygant. Nie można jednak powiedzieć, że to nie najpotężniejszy użytkownik Mocy w galaktyce. Zawsze jest pięć kroków przed każdym. On planuje wszystko.

Jak już wcześniej wspomniałam, całość jest dość chaotyczna, jednak Greg Pak stanął na wysokości zadania i napisał całkiem niezłe zakończenie. Bardzo spodobała mi się scena na Tatooine, gdzie dawni przyjaciele Anakina wspominają go ciepło.

Cała seria o Darth Vaderze jest zdecydowanie godna polecenia. Wiadomo, ma swoje lepsze i gorsze momenty. Przez znajomość filmów, nie możemy oczekiwać jakiegoś niesamowitego plot twistu (choć sequele mówią co innego). Postać Vadera zostaje jednak bardziej przedstawiona. Pokazując jego upadek, potęgę, nienawiść… spokój, można stwierdzić, że to bohater niezwykły i wbrew pozorom nie taki oczywisty.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Interesuję się sztuką, fantastyką i science-fiction. Lubię czytać książki i grać w gry planszowe, jak i komputerowe. Uwielbiam komiksy, zwłaszcza z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zajmuję się rysunkiem, malarstwem i oglądaniem błyskotek na sklepowych wystawach. Jestem uzależniona od herbaty i muzyki.
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x