Gniew jest jego siłą napędową – „Star Wars. Wojna Łowców Nagród: Darth Vader”

Mam przyjemność przyjąć do recenzji kolejną część crossoveru z uniwersum Star Wars.

Wiele znanych postaci bierze bowiem udział w wojnie łowców nagród. Dla każdego jednak wygrana jest czymś innym. Dla jednych to pieniądze, dla innych władza… Lecz wszystko sprowadza się do uwięzionego w karbonicie Hana Solo.

Ostatnio śledziliśmy przygodę Boby Fetta. W tym komiksie możemy zobaczyć, jak to wyglądało z perspektywy samego Dartha Vadera.

Lord Sithów poniósł klęskę, próbując zabić swojego mistrza, Imperatora Palpatine’a, który jednak dał mu kolejną szansę na odkupienie win.

Kłopoty znajdą ją nawet na końcu galaktyki — „Star Wars Doktor Aphra #2: Niezwykła Maszyna”

Schwytanie młodego Luke’a Skywalkera stało się jego zadaniem priorytetowym. Ochi z Bestoona, zabójca na zlecenie, wiernie towarzyszył swojemu panu w poszukiwaniach. Vader, wchodząc w układy z Huttami, stawał się coraz bliższy swojego celu. Wiedział, iż Jedi zrobi wszystko dla swoich przyjaciół. Na przykład dla Hana Solo, który trafił w ręce Szkarłatnego Świtu.

Organizacja ta z Lady Qi’rą na czele zaprosiła na przyjęcie same grube ryby Galaktyki, w tym Imperium. Czas na wielką licytację. Mroczny Lord ma gdzieś główny przedmiot aukcji. Czeka tylko na Skywalkera, który wkrótce się pojawia.

Jednak Darth Vader ma również inny problem. Mianowicie Umabarnkę, która podstępem próbuje go zabić. Sam nie może odebrać jej życia, gdyż stanowiłoby to zdradę Imperatora. Kobieta często krzyżuje plany wielkiego Sitha, choć nie zawsze wszystko idzie tak, jak powinno.

Wojna Łowców Nagród zaczyna mi się podobać coraz bardziej. Crossover jest przedstawiony w interesujący sposób. Pokazuje motywy i działania z perspektywy różnych bohaterów, które ostatecznie przecinają się w jednym punkcie.

Ponadto uważam, że komiksy o Lordzie Vaderze są jednymi z lepszych w uniwersum Star Wars. Jego postać (nie licząc filmów oczywiście) naprawdę zachwyciła mnie w zeszycie Vader: Mroczne Wizje. Jest to typ złoczyńcy zdolny zamordować z zimną krwią, od którego emanuje potęga, ale także czuje strach i zna smak porażki. Budzi grozę samą swoją obecnością, a mimo to jest ktoś potężniejszy. Przed kim musi paść na kolana.

Jego wersja wydarzeń bardzo mi się spodobała, a jego pomocnik Ochi to całkiem interesujący bohater. Jest to typowy, podstępny łotr, znający jednak swoje miejsce w szeregu.

Po prostu Greg Pak odpowiedzialny za scenariusz spisał się świetnie. Ale czym by był komiks bez rysunków? Guiu Vilanova i Raffaele Ienco również odwalili kawał dobrej roboty. Kreska pasuje do klimatu, a mimika twarzy oddaje emocje danej postaci. Gra kolorem dodatkowo podkreśla, co jest retrospekcjami.

Podsumowując, gorąco polecam zapoznać się z perspektywą Dartha Vadera w Wojnie Łowców Nagród. Jest to jeden z lepszych komiksów z serii Star Wars, jakie miałam okazję przeczytać. Już niedługo ukaże się Doktor Aphra tom 3, który pokaże nam, jaki ona ma udział w tym wydarzeniu.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za wysłanie komiksu do recenzji.

Jestem studentką III roku edukacji artystycznej. Uwielbiam rysunek i malarstwo, pracuję nad własnym komiksowym uniwersum. W kręgu moich zainteresowań jest również Marvel, Star Wars i wszelkiego rodzaju sci-fi, oraz fantastyka i kryminał.
0
Would love your thoughts, please comment.x